MIĘDZYRZECZ – 2008

Międzyrzecz (IX 2008)
Udział biorą Ja, Łysy i Wico.

Wstajemy wcześnie rano, jest 8st C, ale nie dajemy się i gnamy 450km w jedną stronę, aby zobaczyć MRU czyli Międzyrzecki Rejon Umocniony. Najrozleglejszy obiekt wojskowy na terenie Polski.
Po drodze szybka kawa we Wrocławiu i na 17:00 jesteśmy na miejscu.

m1

Docieramy do szkoły w Międzyrzeczu, przy której znajduje się duży kompleks sportowo hotelowy (Międzyrzecki Ośrodek Sportu i Wypoczynku).
Nocujemy w komfortowych warunkach i dodatkowo, pod warunkiem zjedzenia obiadu w restauracji hotelowej, negocjujemy przechowanie motocykli pod dachem.

m2

Rano zwiedzamy Zamek w Międzyrzeczu, niestety jest za wcześnie i jeszcze zamknięte. Robimy więc kila zdjęć z zewnątrz.
m3
m4

Zaraz potem udajemy się do MRU.
http://www.bunkry.pl/

Na zewnątrz stoi Szary 102 z dumnym napisem „Na Berlin”.

m5

Bardzo podoba nam się informacja na kasie biletowej.

m6

Jest też mini muzeum z drobnymi eksponatami, a także ?terrarium? z nietoperzami.  Miły Pan opiekun opowiada trochę historii.

m7

Prawdziwe zwiedzanie zaczyna się jednak pod ziemią. Skala przedsięwzięcia przyprawia o zawrót głowy.
To trzeba zobaczyć na własne oczy. Co ciekawe obiekt powstawał jako fortyfikacja obronna, jeszcze przed II Rzeszą. Nie został ukończony, ponieważ Hitler po dojściu do władzy zmienił doktrynę wojenną z defensywnej na ofensywną…
Wklejam galerię zdjęć na zachętę i polecamy zwiedzić osobiście.

m8
m9
m10

Powrót to znów 450 km drogi powrotnej. Oczywiście, jak zwykle do tej pory, w Gliwicach łapie nas ulewa. Przyjeżdżamy do Skoczowa przemoczeni do suchej nitki, nawet Goretex nie pomógł. Do trzech razy sztuka, więc po kolejnej nauczce kupujemy nieprzemakalne kombinezony motocyklowe.

Pomimo tego wyjazd zaliczamy do bardzo udanych.

Komentarze są wyłączone.